Możesz również posłuchać tego odcinka korzystając ze Spotify:

Wyobraź sobie, że posiadasz nieruchomości na wynajem – mieszkalne lub komercyjne. Być może prowadzisz biznes, który w przyszłości planujesz sprzedać. A może wręcz przeciwnie – zależy Ci na tym, aby został przejęty przez Twoje dzieci i funkcjonował przez kolejne pokolenia.

Może zgromadziłeś już znaczący majątek w postaci akcji, obligacji, lokat czy innych inwestycji finansowych i zastanawiasz się, jak efektywniej nim zarządzać lub przekazać go rodzinie. Wszystkie te cele łączy jedno rozwiązanie – fundacja rodzinna. To narzędzie, które w ostatnich latach zyskało ogromną popularność. Niestety wszystko wskazuje na to, że od 2027 roku jego atrakcyjność podatkowa może zostać ograniczona.

W tym artykule pokażę Ci:
kiedy fundacja rodzinna rzeczywiście się opłaca,
jakich błędów unikać przy jej zakładaniu i prowadzeniu,
• jakie zmiany planuje rząd i jak mogą one wpłynąć na właścicieli fundacji rodzinnych.

Czym właściwie jest fundacja rodzinna? W dużym uproszczeniu fundacja rodzinna jest odrębną osobą prawną, która, podobnie jak spółka, posiada własny majątek, może zaciągać zobowiązania oraz samodzielnie uczestniczyć w obrocie gospodarczym. Największą zaletą fundacji rodzinnej jest to, że dopóki prowadzi działalność dozwoloną przez ustawę, korzysta ze zwolnienia z podatku CIT. To jednak nie jedyna korzyść.

Wniesienie majątku przez fundatora jest co do zasady neutralne podatkowo. Wypłaty środków dla uprawnionych są opodatkowane na preferencyjnych zasadach – zasadniczo 15% CIT. W praktyce bardzo rzadko mamy do czynienia z dodatkowym opodatkowaniem podatkiem PIT. To właśnie te preferencje sprawiają, że fundacja rodzinna stała się jednym z najciekawszych narzędzi do planowania sukcesji i zarządzania majątkiem.

Kiedy fundacja rodzinna daje największe korzyści?
Na podstawie praktyki, raportów Ministerstwa Finansów oraz doświadczeń z pracy z klientami można wskazać trzy sytuacje, w których fundacja rodzinna sprawdza się najlepiej.

1. Najem nieruchomości

To zdecydowanie najczęstszy przypadek.
Ustawa o fundacji rodzinnej pozwala prowadzić działalność gospodarczą polegającą na:
• najmie,
• dzierżawie,
• udostępnianiu mienia do korzystania na innej podstawie.

Dochody z takiej działalności korzystają ze zwolnienia z podatku dochodowego. W praktyce oznacza to, że fundacja rodzinna może wynajmować zarówno nieruchomości mieszkalne, jak i komercyjne, nie płacąc CIT od uzyskiwanych przychodów. Obecnie preferencje obejmują zarówno najem długoterminowy, jak i krótkoterminowy. Warto jednak wspomnieć, że pojawiają się zapowiedzi zmian, zgodnie z którymi najem krótkoterminowy może w przyszłości zostać wyłączony z preferencyjnego opodatkowania. Na dziś jednak oba modele najmu korzystają ze zwolnienia.
Jeżeli więc posiadasz portfel nieruchomości i osiągasz z niego regularne przychody z najmu, fundacja rodzinna może być bardzo korzystnym rozwiązaniem.


2. Inwestowanie w akcje i inne instrumenty finansowe

Drugim obszarem, w którym fundacja rodzinna daje bardzo duże korzyści, są inwestycje finansowe.

Dotyczy to przede wszystkim:
• akcji,
udziałów,
• papierów wartościowych,
• obligacji,
• lokat oraz innych instrumentów finansowych.

Jeżeli fundacja rodzinna kupuje i sprzedaje akcje lub inne papiery wartościowe w ramach dozwolonej działalności, co do zasady nie płaci podatku dochodowego od osiągniętego zysku. To ogromna różnica w porównaniu z osobą fizyczną.
Przykładowo, inwestując prywatnie na giełdzie, przy sprzedaży akcji trzeba zapłacić 19% podatku od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatku Belki.

Fundacja rodzinna takiego podatku nie płaci.

To rozwiązanie szczególnie atrakcyjne dla osób, które przez lata budowały portfel inwestycyjny lub otrzymywały akcje w ramach programów motywacyjnych. Dobrym przykładem są pracownicy międzynarodowych korporacji, takich jak Google czy inne spółki technologiczne, którzy poza wynagrodzeniem otrzymują akcje pracownicze. Jeżeli wartość takich aktywów znacząco wzrosła, ich sprzedaż jako osoba fizyczna może oznaczać konieczność zapłaty wysokiego podatku.
Natomiast wniesienie tych aktywów do fundacji rodzinnej, a następnie ich sprzedaż przez fundację, pozwala uniknąć tego obciążenia podatkowego. Dlatego, jeśli zgromadziłeś większy portfel inwestycyjny lub systematycznie inwestujesz nadwyżki finansowe, fundacja rodzinna może okazać się bardzo efektywnym rozwiązaniem.

3. Sprzedaż firmy

Trzeci scenariusz jest naturalnym rozwinięciem poprzedniego. Skoro fundacja rodzinna nie płaci podatku od sprzedaży udziałów czy akcji, to identyczna zasada może znaleźć zastosowanie przy sprzedaży całego biznesu. Jeżeli jesteś wspólnikiem spółki i wniesiesz swoje udziały lub akcje do fundacji rodzinnej, to sprzedaż tych udziałów przez fundację również może korzystać ze zwolnienia z podatku dochodowego.

To rozwiązanie jest obecnie wykorzystywane bardzo często. W Polsce coraz więcej przedsiębiorców, którzy budowali swoje firmy od początku lat 90., dochodzi do momentu, w którym chce zakończyć aktywną działalność gospodarczą. Nie zawsze dzieci chcą przejmować rodzinny biznes, a właściciel po prostu chce spieniężyć efekt wielu lat pracy. W takiej sytuacji fundacja rodzinna może być bardzo skutecznym narzędziem planowania sprzedaży. Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą, często możliwe jest wcześniejsze przekształcenie jej w spółkę. Następnie udziały tej spółki można wnieść do fundacji rodzinnej. W efekcie sprzedaż biznesu przez fundację również może odbyć się bez podatku dochodowego.
Trzeba jednak pamiętać o bardzo ważnej kwestii.

Cała struktura musi mieć rzeczywiste uzasadnienie gospodarcze. Jeżeli działania będą miały wyłącznie charakter sztuczny i będą służyły jedynie osiągnięciu korzyści podatkowej, istnieje ryzyko zakwestionowania całej operacji przez organy podatkowe. Jest tak zwana klauzula GAAR, czyli klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania. W praktyce jednak fundacja rodzinna jest obecnie bardzo często wykorzystywana właśnie przy sprzedaży biznesów.

4. Struktura holdingowa.

Polega ona na tym, że fundacja rodzinna znajduje się na szczycie struktury i posiada udziały w spółkach znajdujących się poniżej. Co to daje? Nie tylko ułatwia sprzedaż biznesu, ale przede wszystkim pozwala na efektywne reinwestowanie zysków. Dywidenda, czyli wypłata zysku ze spółki do fundacji rodzinnej, jest zwolniona z podatku. Dzięki temu, jeśli prowadzisz spółki operacyjne, a jednocześnie chcesz oddzielić działalność operacyjną od działalności inwestycyjnej, możesz w prosty sposób przekazywać zyski do fundacji rodzinnej, która będzie je dalej reinwestowała bez podatku. To naprawdę bardzo korzystne rozwiązanie.

5. Pożyczki.

Jest to rozwiązanie nieco mniej popularne, ale moim zdaniem zdecydowanie niedoceniane. Jeżeli fundacja rodzinna udziela pożyczek spółkom, w których posiada udziały, albo swoim beneficjentom, nie płaci podatku od otrzymanych odsetek, o ile działa w granicach dozwolonej działalności.

Kiedy takie rozwiązanie ma sens? W wielu grupach kapitałowych część spółek potrzebuje finansowania. Z mojego doświadczenia często wygląda to tak, że właściciel prowadzi dochodową spółkę produkcyjną, a jednocześnie rozwija działalność deweloperską w osobnych spółkach.

Deweloperka jest bardzo kapitałochłonna. Na początku potrzebne są duże środki na zakup gruntu i realizację inwestycji, a dopiero później pojawiają się wpływy ze sprzedaży mieszkań. Oczywiście czasami sprzedaje się tzw. dziurę w ziemi, ale zdarzają się również okresy stagnacji na rynku nieruchomości, kiedy sprzedaż jest wolniejsza, a budowę i tak trzeba finansować. Jeżeli więc fundacja rodzinna dysponuje środkami i pożycza je spółkom ze swojej grupy, spółki zaliczają odsetki do kosztów uzyskania przychodów, natomiast fundacja otrzymuje odsetki korzystające ze zwolnienia podatkowego.

Powstaje więc bardzo ciekawa sytuacja: po jednej stronie występuje koszt podatkowy, a po drugiej przychód zwolniony z opodatkowania.

Jeżeli w swojej strukturze masz przedsięwzięcia wymagające finansowania, często korzystniej jest udzielać go właśnie za pośrednictwem fundacji rodzinnej niż bezpośrednio jako właściciel albo z jednej spółki do drugiej. To naprawdę interesujące i nadal niedoceniane rozwiązanie.

6. Ograniczenie odpowiedzialności

W polskim biznesie utarło się przekonanie, że ograniczenie odpowiedzialności zapewnia wyłącznie spółka z o.o. albo spółka akcyjna. Tymczasem fundacja rodzinna również może bardzo skutecznie chronić majątek.

Zgodnie z art. 16 ustawy o fundacji rodzinnej fundator, czyli założyciel, nie odpowiada za zobowiązania fundacji rodzinnej. Z kolei fundacja co do zasady również nie odpowiada za zobowiązania fundatora, z wyjątkiem określonych w ustawie przypadków, takich jak zobowiązania alimentacyjne czy niektóre zobowiązania powstałe przed ustanowieniem fundacji. Wynika to z art. 8 ust. 1 ustawy. Co istotne, odpowiedzialność fundacji za wcześniejsze zobowiązania fundatora jest ograniczona do wartości mienia wniesionego do fundacji.

Co to oznacza w praktyce? Załóżmy, że wnosisz do fundacji majątek o wartości 5 milionów złotych. Dzięki inwestowaniu bez bieżącego opodatkowania majątek fundacji z czasem rośnie do 20 milionów złotych. Jeżeli wierzyciel fundatora będzie dochodził swoich roszczeń, będzie mógł sięgnąć maksymalnie do wartości pierwotnie wniesionego majątku, a nie do całych 20 milionów zgromadzonych przez fundację. To realny mechanizm ochrony majątku.

Potwierdza to również art. 9 ustawy o fundacji rodzinnej, który wskazuje, że odpowiedzialność fundacji ogranicza się do wartości mienia wniesionego przez fundatora według stanu z chwili wniesienia, a według cen z chwili zaspokojenia wierzyciela.

Moim zdaniem jest to jeden z najbardziej niedocenianych przepisów. Większość osób mówi o fundacji rodzinnej wyłącznie w kontekście oszczędności podatkowych, tymczasem daje ona również bardzo silną ochronę majątku.

Dlaczego uważam, że 2026 rok może być ostatnim rokiem, w którym fundacja rodzinna pozostaje aż tak atrakcyjna? Kluczowy jest tutaj art. 143 ustawy o fundacji rodzinnej. Przewiduje on, że po trzech latach obowiązywania ustawy Rada Ministrów przedstawi Sejmowi i Senatowi raport dotyczący funkcjonowania fundacji rodzinnych.

I właśnie to się wydarzyło. Minęły trzy lata, raport został przygotowany i można się z nim zapoznać. Zanim jednak przejdziemy do planowanych zmian, spójrzmy na liczby, które pokazują, jak ogromną popularność zdobyła fundacja rodzinna.

W 2023 roku, kiedy ustawa obowiązywała jedynie przez część roku, powstały 332 fundacje rodzinne. Wykazały one 9,5 miliarda złotych przychodów zwolnionych z CIT oraz 5,4 miliarda złotych dochodu zwolnionego z opodatkowania. Łącznie zapłaciły zaledwie 25,5 miliona złotych podatku. Przy ponad 5 miliardach złotych dochodu jest to naprawdę niewielka kwota.

W 2024 roku deklaracje podatkowe złożyło już prawie 1800 fundacji rodzinnych. To niemal sześciokrotny wzrost względem poprzedniego roku. Przychody zwolnione z CIT wyniosły 19,6 miliarda złotych, dochód zwolniony 12,4 miliarda złotych, a należny podatek 67 milionów złotych.

W 2025 roku liczba fundacji rodzinnych wzrosła do ponad 3000. Przychody zwolnione osiągnęły 25,3 miliarda złotych, dochód zwolniony przekroczył 15 miliardów złotych, natomiast zapłacony podatek wyniósł nieco ponad 125 milionów złotych.

Jak widać, z roku na rok zarówno liczba fundacji, jak i wartość zgromadzonego w nich majątku systematycznie rośnie. Ministerstwo Finansów wyliczyło również, że gdyby fundacje rodzinne nie korzystały ze zwolnienia podatkowego, przez pierwsze trzy lata obowiązywania ustawy zapłaciłyby około 6 miliardów złotych podatku. To oznacza, że polscy przedsiębiorcy, właściciele nieruchomości oraz inwestorzy dzięki fundacjom rodzinnym pozostawili w swoich rękach około 6 miliardów złotych.

To ogromna kwota.

I pytanie brzmi: czy Ty również należysz do grona osób, które zdecydowały się wykorzystać fundację rodzinną i legalnie skorzystać z tych możliwości?

Skoro Ministerstwo Finansów widzi, że dzięki fundacjom rodzinnym podatnicy legalnie oszczędzają miliardy złotych, to jakie zmiany prawdopodobnie szykuje, aby fundacja rodzinna nie była już tak atrakcyjna?

Po pierwsze, zapowiadany jest podatek od aportów.

Obecnie wniesienie do fundacji rodzinnej nieruchomości czy innych aktywów jest co do zasady neutralne podatkowo. W wielu przypadkach nie występuje również VAT, więc majątek można wnieść do fundacji praktycznie bez podatku. Pojawił się jednak pomysł, aby aktywa generujące dochód, takie jak akcje przeznaczone do sprzedaży czy nieruchomości przeznaczone na wynajem, były opodatkowane już na moment wniesienia do fundacji według ich wartości rynkowej.

Moim zdaniem byłaby to bardzo istotna zmiana. Jeżeli posiadasz akcje lub nieruchomości warte kilka czy kilkanaście milionów złotych i już na początku musiałbyś zapłacić podatek od ich wniesienia do fundacji, to korzyści wynikające z późniejszego reinwestowania środków bez bieżącego opodatkowania mogłyby się po prostu nie zwrócić. Na ten moment nie wiadomo jeszcze, jaka byłaby stawka takiego podatku.

Druga planowana zmiana dotyczy zawężenia katalogu działalności, którą fundacja rodzinna może wykonywać z zachowaniem zwolnienia podatkowego.

Najwięcej mówi się o najmie i dzierżawie, przede wszystkim o najmie krótkoterminowym. Czy zmiany obejmą wyłącznie najem krótkoterminowy, czy również długoterminowy? Tego jeszcze nie wiemy.

Trzecia propozycja dotyczy opodatkowania beneficjentów PIT-em.

Obecnie, upraszczając, wypłata świadczeń z fundacji rodzinnej na rzecz fundatora lub najbliższej rodziny wiąże się zasadniczo z 15% CIT po stronie fundacji, natomiast nie występuje dodatkowy PIT po stronie najbliższych beneficjentów. Jednym z rozważanych pomysłów jest wprowadzenie PIT po przekroczeniu określonego progu wypłat.

Czy wszystkie te zmiany rzeczywiście wejdą w życie i w jakim ostatecznie kształcie? Tego jeszcze nie wiemy. Warto śledzić kolejne projekty przepisów. Chciałbym jednak podkreślić, że na razie mówimy wyłącznie o propozycjach. Co ważne, ewentualne zmiany nie mogą działać wstecz. Jeżeli zostaną uchwalone, obejmą fundacje rodzinne lub majątek wnoszony już na nowych zasadach.

Dlatego, jeżeli planujesz wniesienie do fundacji akcji, udziałów albo nieruchomości przeznaczonych na wynajem lub sprzedaż, warto już teraz zastanowić się nad założeniem fundacji rodzinnej i skorzystaniem z obecnie obowiązujących przepisów.

Przejdźmy teraz do najczęściej popełnianych błędów. To błędy, które niestety widzimy bardzo często. Fundacje rodzinne stały się niezwykle popularne, dlatego wiele podmiotów zaczęło oferować ich zakładanie. Problem polega na tym, że nie zawsze idzie za tym odpowiednia wiedza podatkowa.

Zdarza się, że fundacja rodzinna jest proponowana praktycznie każdemu, mimo że nie każdemu się opłaca. Bywa również, że sama konstrukcja fundacji jest przygotowana nieprawidłowo.

Pierwszy i najczęstszy błąd to źle przygotowany statut.

Wiele kancelarii korzysta z jednego wzoru statutu i dostosowuje go jedynie w niewielkim zakresie. Tymczasem każda rodzina ma zupełnie inne potrzeby i cele. Jedni chcą przekazać majątek dzieciom, inni małżonkowi, jeszcze inni chcą wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia lub warunki wypłat. Tego nie da się dobrze przygotować na uniwersalnym wzorze. Największy problem polega jednak na tym, że wiele statutów uwzględnia jedynie fundatora i jego dzieci. Nie przewiduje natomiast sytuacji, w których umrze fundator, jego małżonek albo nawet całe kolejne pokolenie.

Co wtedy dzieje się z fundacją? Czy przewidziano beneficjentów rezerwowych? Czy ktoś przejmuje zarządzanie fundacją do czasu pojawienia się kolejnego pokolenia? Czy wiadomo, kto będzie uprawniony do otrzymywania świadczeń?

To właśnie te scenariusze bardzo często są całkowicie pomijane. Jeżeli masz już fundację rodzinną, wykonaj proste ćwiczenie. Załóżmy, że umierasz Ty i Twój małżonek. Co dzieje się z fundacją? A co, jeżeli pozostaje jedno dziecko, które nie ma własnych dzieci? Czy statut przewiduje taki scenariusz? Czy fundacja nadal może sprawnie funkcjonować? Jeżeli nie przeanalizowałeś takich wariantów, warto wrócić do statutu i sprawdzić, czy rzeczywiście zabezpiecza on więcej niż jedno pokolenie.

To zdecydowanie jeden z najczęstszych błędów.

Drugi błąd to bezrefleksyjne wnoszenie nieruchomości do fundacji rodzinnej.

Owszem, najem nieruchomości przez fundację rodzinną może korzystać ze zwolnienia podatkowego. Jednak samo wniesienie nieruchomości do fundacji nie zawsze jest neutralne. Czasami pojawia się VAT, a w innych przypadkach konieczna może być korekta wcześniej odliczonego podatku VAT przy nabyciu lub wybudowaniu nieruchomości. Temu zagadnieniu poświęciłem osobny materiał, ponieważ jest ono dużo bardziej złożone. Jeżeli nie uwzględnisz tych konsekwencji, może się okazać, że wniesienie nieruchomości do fundacji będzie po prostu nieopłacalne.

Podobnie wygląda sytuacja, gdy osiągasz stosunkowo niewielkie przychody z najmu i rozliczasz je ryczałtem 8,5%. Owszem, fundacja nie płaci podatku od samego najmu, ale gdy będziesz chciał wypłacić pieniądze z fundacji, pojawi się 15% podatku. Jeżeli dziś płacisz efektywnie 8,5%, a po przeniesieniu nieruchomości do fundacji miałbyś zapłacić 15%, to taka operacja może zwyczajnie nie mieć sensu.

Oczywiście są sytuacje, w których fundacja będzie lepszym rozwiązaniem. Na przykład wtedy, gdy nie potrzebujesz bieżących wypłat i planujesz przez wiele lat reinwestować osiągane zyski. Najważniejsze jest jednak to, aby ktoś policzył to na konkretnych liczbach, a nie opierał się wyłącznie na ogólnych hasłach.

Trzeci błąd dotyczy wnoszenia do fundacji nieruchomości, które planujesz sprzedać w najbliższym czasie.

Fundacja rodzinna może sprzedawać nieruchomości bez utraty zwolnienia tylko w określonych sytuacjach. Jeżeli jednak nieruchomość została wniesiona wyłącznie po to, aby za chwilę ją sprzedać, może to prowadzić do negatywnych konsekwencji podatkowych. Tymczasem jako osoba fizyczna, jeżeli posiadasz nieruchomość prywatnie od ponad pięciu lat, możesz ją sprzedać bez podatku. W takiej sytuacji warto zadać sobie proste pytanie: skoro możesz sprzedać nieruchomość bez podatku jako osoba fizyczna, to po co najpierw wnosić ją do fundacji rodzinnej, skoro taka szybka sprzedaż może okazać się mniej korzystna? O tym też niestety wiele osób nie mówi, oferując fundację rodzinną.

Czwarty błąd jest również związany z nieruchomościami, a dokładniej z wynajmem nieruchomości lub innego składnika majątku podmiotowi powiązanemu.

W takiej sytuacji zwolnienie podatkowe nie przysługuje i pojawia się 19% podateku. Żeby było jeszcze bardziej skomplikowanie, fundacja rodzinna od niektórych nieruchomości o wartości – w uproszczeniu – przekraczającej 10 milionów złotych płaci również tzw. podatek od przychodów z budynków. Jest to podatek naliczany od wartości nieruchomości. Być może nie jest on bardzo wysoki, ale osoby fizyczne będące właścicielami takich nieruchomości w ogóle go nie płacą.

Zastanów się więc: skoro jako osoba fizyczna wynajmowałeś nieruchomość, płaciłeś 8,5% ryczałtu i nie płaciłeś podatku od przychodów z budynków, to po co wnosić ją do fundacji rodzinnej? Nagle zamiast 8,5% zapłacisz 15%, a dodatkowo może dojść podatek od przychodów z budynków. W wielu przypadkach to po prostu nie ma sensu.

Jeżeli planujesz wniesienie nieruchomości do fundacji rodzinnej, zadaj swojemu doradcy kilka prostych pytań. Czy powiedział Ci o podatku od przychodów z budynków? Czy pokazał na konkretnych wyliczeniach, że taka operacja rzeczywiście będzie opłacalna? A może wyjaśnił, dlaczego ten podatek akurat w Twoim przypadku nie wystąpi? To są kolejne kwestie, na które wielu doradców niestety nie zwraca uwagi.

Podsumowując, pokazałem Ci, w jakich sytuacjach fundacja rodzinna rzeczywiście ma największy sens. Omówiłem również dane z raportu Ministerstwa Finansów, które pokazują, jak ogromną popularność zdobyło to rozwiązanie i dlaczego tak wielu przedsiębiorców decyduje się z niego korzystać.

Przedstawiłem także najczęstsze błędy, które pojawiają się przy zakładaniu fundacji rodzinnej. Niestety często wynikają one z tego, że fundacja jest traktowana jako kolejny produkt do sprzedania, a nie rozwiązanie, które powinno być indywidualnie dopasowane do sytuacji podatkowej, majątkowej i rodzinnej klienta.

Mam nadzieję, że ten materiał okazał się dla Ciebie wartościowy.