Możesz również posłuchać tego odcinka korzystając ze Spotify:
Cześć! Jeżeli miałeś w 2021 roku spółkę komandytową, ten odcinek może Ci przynieść spore oszczędności podatkowe.
Dzisiejszy odcinek jest bardzo specyficzny. Zawsze nagrywam odcinki w ten sposób, że nie omawiam pojedynczej interpretacji i wyroku, tylko raczej skupiam się szerzej na całym problemie. Przy okazji oczywiście przywołuję różne wyroki i interpretacje, ale nie skupiam się tylko na jednym orzeczeniu.
Oczywiście tak byłoby dużo prościej nagrywać podcast. Istnieją takie kanały na YouTubie, które omawiają de facto często jeden wyrok, czy jedną interpretację.
Dziś jest wyjątkowy odcinek, gdzie omawiam tylko jeden wyrok. Jednak jest on o tyle specyficzny i mnie w bardzo specyficzny sposób zaciekawił, że chciałbym się z nim podzielić.
Na początek tło historii i jeżeli ty masz bardzo podobną sytuację, to z dużym prawdopodobieństwem możesz zaoszczędzić naprawdę dużo podatku.
Istniała pewna spółka komandytowa i spółki komandytowe przed 2021 rokiem nie były podatnikiem CIT-u. Oznacza to, że podatek dochodowy nie płaciła sama spółka, tylko jej wspólnicy, komplementariusz, komandytariusz.
Od 2021 roku jest tak, że najpierw CIT płaci spółka, a później jeszcze PIT. Jeżeli zysk jest wypłacany, płacą jej wspólnicy, czyli komplementariusz i komandytariusz. Trochę jest to podobna sytuacja do wypłaty dywidendy w spółce z o.o.
Czyli spółka z o.o. osiąga jakiś zysk na koniec roku, od tego zysku płaci podatek CIT dochodowy, później wypłacając ten zysk w formie dywidendy, to też musi pobrać się z dodatkowe opodatkowanie, podwójne opodatkowanie, bo jeszcze mamy PIT.
W spółce komandytowej jest o tyle dobrze zrobione, że jest taki specjalny mechanizm odliczenia i jeśli jesteś komplementariuszem, to opłaca się wyciągać te pieniądze w ten sposób, że po prostu się wypłaca zysk, bo możesz nawet mieć dziewięcioprocentowe efektywne opodatkowanie PIT i CIT. Szerzej ten mechanizm omówiłem w odcinku, jak wypłacać pieniądze w spółce z o.o. i spółce komandytowej, także serdecznie zapraszam. Kontynuując wątek związany z tą historią, jest 2021 rok, nagle twoja spółka komandytowa, w której jesteś wspólnikiem, staje się podatnikiem CIT-u.
Żeby było jeszcze trochę bardziej skomplikowanie, to tam były specjalne przepisy przejściowe i na mocy decyzji podatnika spółki, ta spółka komandytowa była objęta tym CIT-em nie od 1 stycznia 2021 roku, tylko od 1 maja 2021 roku. Większość spółek komandytowych tak zrobiła i w tej naszej historii też tak jest.
Czyli spółka od 1 maja 2021 roku jest podatnikiem CIT-u. Ona płaciła zaliczki na CIT w wysokości 19% podatku.
19% CIT to jest standardowa stawka w CIT. Jest też 9% stawka CIT, ale żeby z niej skorzystać trzeba spełnić zasadniczo dwa warunki.
Po pierwsze, przychody w roku, w którym chcesz opodatkować te dochody dziewięcioprocentową stawką CIT nie mogą przekroczyć 2 milionów euro netto, bez podatku, a także w roku bezpośrednio poprzedzającym, czyli załóżmy, jak mamy teraz 2025 rok to w 2024 roku. Te przychody nie mogły przekroczyć również dwóch milionów euro, ale z VAT-em, więc wartość jest trochę inna. Tam jeszcze są takie niuanse, że w jednym pojęciu są przychody ze sprzedaży, a w drugim po prostu przychody. Skupmy się na tym, że dwa miliony euro bez VAT-u i z VAT-em. Po prostu patrzymy na rok. Tutaj jest tak, że jeżeli jest się podatnikiem rozpoczynającym działalność, to siłą rzeczy nie masz roku poprzedniego, gdzie masz weryfikować te dwa miliony euro przychodu, czy je przekroczyłeś, czy nie, bo nie istniałeś rok temu, więc patrzysz tylko na ten rok, w którym działasz.
Jeżeli założyłeś spółkę w 2025 roku, spółkę z o.o. załóżmy, ona jest podatnikiem CIT-U. To nie patrzysz na 2024 rok, bo jak masz patrzeć, skoro jesteś podatnikiem rozpoczynającym działalność. Patrzysz tylko na ten 2025 rok, czy ona nie przekroczy tych 2 milionów euro bez podatku.
U nas była taka historia, że spółka komandytowa płaciła ten podatek 19%. Te zaliczki, od 1 maja do 31 grudnia 2021 roku i stwierdziła, że hola, od maja do grudnia nie przekroczyła 2 milionów euro przychodów bez VAT-u, to chyba powinna mieć prawo do 9% stawki CIT. Wcześniej ta spółka komandytowa nie była też podatnikiem CIT-u, tylko wspólnicy, więc co? Ta spółka miałaby patrzeć na przychody z 2020 roku, które opodatkowane CIT-em nie były? Jakby patrzeć na to w kontekście tego warunku dla 9% stawki CIT, to się formalnie nazywa, czy była małym podatnikiem w tym czasie.
Co wtedy? Teraz powiem wam, co powiedział organ.
Mianowicie naczelnik urzędu skarbowego, bo sprawa dotyczyła nie wniosku o interpretację, tylko wniosku o stwierdzenie nadpłaty, czyli spółka płaciła podatek w wysokości 19%, ale stwierdziła, że ma prawo do 9%. Złożyła wniosek, żeby jej oddali pieniądze.
To też jest o tyle istotne, że jak się przekroczy ten próg 2 milionów euro przychodów, niezależnie czy w rok poprzedni czy nie. Generalnie nie mamy prawa do 9% stawki CIT-U. Wtedy opodatkowane 19-procentową stawką jest nie ta nadwyżka powyżej 2 milionów euro, tylko wszystkie przychody za cały rok.
Wszystkie dochody i przychody, więc różnica jest kolosalna.
Spółka wystąpiła z tym wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty i organ stwierdził, że nie.
Powiedział, że spółka powinna też, (mimo że w 2020 roku nie była podatnikiem CIT-U), sprawdzić te przychody. Jeżeli przekroczyła 2 miliony euro z podatkiem, nie była wtedy małym podatnikiem, to niestety nie ma prawa do tej obniżonej stawki.
Sprawa miała miejsce pod koniec 2021 roku, czy nawet na początku 2022.
Ciągnęła się aż do lipca 2024 roku, bo wtedy Naczelny Sąd Administracyjny, tak jak jego poprzednik niższej instancji, Wojewódzki Sąd Administracyjny, powiedzieli nie.
W 2022 roku, ta spółka nie miała roku podatkowego, a przepisy mówią o roku podatkowym.
Miała rok obrotowy, co prawda, ale rok obrotowy to nie jest rok podatkowy.
My nie patrzymy na te, jakie były przychody w tym 2020 roku, kiedy spółka nie była jeszcze podatnikiem CIT-U.
My traktujemy tą spółkę jako podatnika rozpoczynającego działalność i patrzymy na te przychody od maja do końca grudnia 2021 roku i spółka miała wtedy prawo do 90% stawki CIT-U. Wyrok jak najbardziej pozytywny.
Historia jest dość zagmatwana, szczególnie jeżeli się nie siedzi w tych przepisach.
Czego uniwersalnego możemy się z tego nauczyć?
Pierwsza sprawa, pewnie najbardziej oczywista rzecz. Jeżeli miałeś spółkę komandytową w 2021 roku i od maja do grudnia, albo od stycznia do grudnia 2021 roku Twoje przychody nie przekroczyły 2 milionów euro, to zweryfikuj, czy nie miałeś czasem prawa do 9% stawki CIT, a może płaciłeś 19% stawkę CIT.
Z dużym prawdopodobieństwem jak wystąpisz, to może odzyskasz te pieniądze, nadpłacony CIT, a to naprawdę mogą być spore kwoty.
Drugi wniosek, zdecydowanie bardziej ogólny.
Czasami lepiej jest wystąpić z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty niż z wnioskiem o interpretację. O co mi chodzi?
Wniosek o stwierdzenie nadpłaty różni się tym, że nie składamy prośby o interpretację przepisów, o potwierdzenie naszej interpretacji przepisów do dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, tylko np. do właściwego organu, do naczelnika Urzędu Skarbowego, pismo z wyjaśnieniem dlaczego nam się należy zwrot podatku i żeby nam go oddali.
W tym przypadku to było lepsze niż wniosek o interpretację, bo jak zbadałem interpretację, to większość, zdecydowana większość interpretacji w tamtym czasie, w 2021, ale też w 2022, 2023, była negatywna dla podatników. Dyrektor KIS-u twierdził, że spółki komandytowe nie były podatnikiem rozpoczynającym działalność i powinniśmy patrzeć na te przychody za 2020 rok, kiedy jeszcze nie były podatnikiem CIT-u.
Jeżeli wystąpiłeś z wnioskiem o interpretację, nic nie robiłeś z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty i np. teraz dostaniesz dopiero pozytywny wyrok.
Sama pozytywna interpretacja nie oznacza, że ci się oddadzą pieniądze od razu, musisz wystąpić z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty. Pokazać tą pozytywną interpretację i znowu się bawić w postępowanie nadpłatowe. Oczywiście wątpię z pozytywną interpretacją, że sprawa będzie się znowu ciągnęła aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale trochę to spowalnia cały proces.
Jakbyś od razu wystąpił, tak jak nasza spółka w omówionym przykładzie, z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty, to będziesz zawsze te pół roku, rok szybciej i będziesz miał kasę dla siebie na koncie.
Wniosek nr 3. Orzecznictwo w Polsce. Sądy w Polsce są bardzo zablokowane.
Dotyczy to nie tylko podatków. Zwróćcie uwagę, że postępowanie nad płatowe rozpoczęło się na początku 2022 roku, czy pod koniec nawet 2021.
Wyrok mamy dopiero tak naprawdę po 2,5-2 latach.
To i tak dość szybko, bo czasami na wyrok NSA czeka się ponad trzy lata. Jednak bądźcie przygotowani na taką długotrwałą walkę o wniosek o interpretację, czy postępowanie.
Też nie zawsze możemy sobie pozwolić na czekanie, na interpretację na przykład tyle lat, ponoszenie kosztów sądowych, skargi profesjonalnego pełnomocnika.
Niestety w Polsce, jeżeli jeszcze ktoś nie ma świadomości, to nic się wiele nie zmieniło od wielu, wielu lat i niestety wszystko to bardzo powoli trwa.
Wniosek numer 4; stwierdzenia nadpłaty są naprawdę w porządku, ale blokują płynność finansową.
Zwróćcie uwagę, że w całym stanie faktycznym tej historii spółka płaciła podatek według 19% stawki podatku i później wystąpiła z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty.
Generalnie w innych sytuacjach, innych podatkach zawsze bezpieczniej jest nadpłacić ten podatek, bo wtedy jak wnioskujemy o zwrot, to nie będziemy musieli płacić odsetek za zwłokę. Inna sytuacja jest wtedy, kiedy przyjęliśmy nasze podejście, że mamy na przykład prawo do tej dziewięcioprocentowej stawki CIT.
Jeśli my przed tym sądem byśmy przegrali, to jesteśmy zobowiązani nie tylko do zapłaty tej różnicy, czyli dopłaty tych 19% dochodzi też odsetek za zwłokę.
Ten odsetek naliczałby się z każdym rokiem i pieniądze tutaj byłyby przepotężne.
Dodatkowo jeszcze odpowiedzialność karno-skarbowa i ta kwota się robi naprawdę bardzo duża.
Znam przypadki, kiedy podatnicy nie byli świadomi jakichś obowiązków na gruncie CIT-u. Przez trzy lata potrafili ich nie wypełniać.
Kiedy przyszli do mnie, żeby zweryfikować ile tego podatku jest do zapłaty, to często ten podatek potrafił być dużo mniejszy niż te wszystkie odsetki za zwłokę do zapłaty.
Na przykład co miesiąc ta zaliczka powinna być wyższa i po prostu w miesiąc to odsetki się naliczały, więc naprawdę odsetki za zwłokę potrafią być zabójcą, jeżeli chodzi o kwoty do zapłaty.
Oczywiście też dużo spółek podatników, klientów się denerwuje z takim podejściem, że lepiej zapłać podatek i później zwróć pieniądze. Tak można ze wszystkim
Lepiej zapłacić dwa miliony podatku i później się bawić odzyskiwanie pieniędzy. Później się okazuje, że do podatku do zapłaty było jednak 500 tysięcy. W pełni jestem świadomy tego, że nie każdy biznes sobie może pozwolić na darmowe kredytowanie, trzymanie po prostu kasy u naczelnika Urzędu Skarbowego.
Szczególnie, że tych pieniędzy nie zawsze będzie można tak prosto odzyskać. Tutaj właśnie sprawa trwała dwa i pół roku.
Jest to jednak pewne rozwiązanie, jeżeli spółka ma zasoby, to czasami jest to rozwiązanie najlepsze, bo najbezpieczniejsze. Ze względu na ten brak odsetek za zwłokę.
Wniosek numer 5; nie trać nadziei. W opisanej sytuacji, czyli uznanie spółki komandytowej która nagle została objęta podatkiem CIT za podatnika rozpoczynającego działalność. W tym zakresie większość interpretacji zdecydowanie była negatywna.
Wyroki sądów również raczej były negatywne. Dopiero ten wyrok NSA, czyli najwyższej instancji jest pozytywny.
Pewnie już teraz będą po kolei lecieć wyroki NSA i też WSA będą pozytywne. NSA to jest jednak największy autorytet wśród takich sądów w tym postępowaniu administracyjnym można powiedzieć.
Jak spółka występowała z tym wnioskiem, już to był 2022 rok, już widziała negatywne interpretacje w tym zakresie, więc ona już była gotowa na to, że ta walka będzie trwała długo. Pewnie znając życie miała takie podejście, że dobra, odzyskamy to odzyskamy, nie odzyskamy to nie.
Kiedy to się stanie, to zobaczymy. Kwota i tak jest na tyle duża, że warto się o nią starać.
Super, jeżeli mamy taką komfortową sytuację, ale żebyśmy też byli tego świadomi i czasami naprawdę w tych podatkach warto walczyć do końca, aż do NSA.
Wtedy też zmieniamy system, bo gdyby ta spółka odpuściła temat już na etapie odmowy stwierdzenia nadpłaty, to ten wyrok nigdy by nie został upubliczniony. Do niego by po prostu nie doszło. Spółka by też nie zyskała środków finansowych, ale też ten wyrok otwiera drogę dla innych podatników, tych którzy dostali negatywne interpretacje.
Tych, którzy też po drodze poddali się i np. przy negatywnym wyroku WSA już nie skarżyli dalej. Może droga jeszcze nie jest zamknięta, dla niektórych dopiero należy ją otworzyć.
W podatkach niestety często trzeba być cierpliwym, ale ta cierpliwość, szczególnie jeżeli kwoty są duże, zdecydowanie popłaca.
Wniosek numer 6 to pytanie, czy twój doradca podatkowy informuje cię o takich rzeczach i czy ty chcesz być informowany o takich kwestiach?
Mam na myśli nie tylko ten specyficzny przypadek tutaj z tą spółką komandytową, bo nigdy nawet może nie prowadziłeś spółki komandytowej. Chodzi mi o to, że pojawiają się takie ważne orzeczenia, które mogą mieć na Ciebie wpływ.
Nie tylko zmiany przepisów, ale ważne orzeczenia, które otwierają na przykład furtkę do tego, żeby wystąpić z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty.
Ostatnio była uchwała NSA, która mówiła że jeżeli są mieszkania i one służą głównie mieszkaniu, (nawet jak ktoś ma te mieszkania i prowadzi działalność gospodarczą w postaci ich wynajmu) to te mieszkania mogą być opodatkowane mniejszą stawką podatku od nieruchomości. Tutaj też jest pole do występowania o związki, o stwierdzenie nadpłaty.
Czy ty o tym wiesz? Masz jakieś nieruchomości?
Czy twój doradca się o tym poinformował?
Oczywiście to jest trudne, mam na myśli, że po obu stronach.
Jeżeli doradca raz Ci w czymś doradził, nie ma z Tobą relacji, jeżeli wysyłał Ci różne informacje, a Ty nawet nie odpisałeś mu nigdy dziękuję albo nie chciałeś się z nim umówić na rozmowę, żeby potencjalnie podjąć jakieś kroki.
Sam jesteś osobą, która woli jak najmniej mieć interakcji z urzędem, to jestem w stanie zrozumieć, że ten doradca przestał cię informować.
Generalnie dobry doradca podatkowy, jeżeli jesteś z nim w stałym kontakcie, to powinien sam z siebie informować o takich kwestiach dotyczących twojej sytuacji.
Po pierwsze dlatego, że może na tym zarobić. Jeżeli zdecydujesz się na wsparcie z nim, a pewnie tak, to oczywiście należy mu się za to wynagrodzenie.
Po drugie, to naprawdę nie ma nic piękniejszego niż klient, który dowiedział się od ciebie czegoś i dzięki temu działa dalej nad czymś ważnym. Wiadomo, istnieją podcasty, (na przykład mój) gdzie można się dużo dowiedzieć.
Dziennik Gazeta Prawna, Rzeczpospolita, inne gazety branżowe.
Ja o tym wyroku dowiedziałem się właśnie z Rzeczpospolitej. Trzeba bardzo, bardzo dużo czasu codziennie poświęcać, żeby być na bieżąco i czasami się nie da, więc taka wymiana wzajemnej informacji to jest po prostu złoto.
Także wymagaj tego od doradcy, jeżeli na stałe współpracujecie, bo uważam że to jest po prostu w dzisiejszych czasach przy takiej konkurencji jest to po prostu jedna z ważniejszych cech takiego profesjonalnego doradcy.
Krótkie podsumowanie. Jeżeli miałeś w 2021 roku spółkę komandytową, ona została objęta podatkiem CIT i w 2021 roku jej przychody nie przekraczały 2 miliony euro, no to zweryfikuj, czy nie miała czasem prawa do 9% stawki CIT, bo jest podatnikiem rozpoczynającym działalność gospodarczą i nie patrzymy się na przychody z poprzedniego roku.
Tak brzmi w dużym skrócie teza orzeczenia NSA z lipca 2024 roku. Ciekawostką jest, że w styczniu 2025 roku już się pojawił pozytywny wyrok WSA w Poznaniu w tym zakresie.
Sprawa jest rozwojowa.
Poza tym, to jest bardzo specyficzna kwestia, ale opowiedziałem o kilku bardziej ogólnych wnioskach, które mogą płynąć do innych podatników.
Po pierwsze, wniosek o stwierdzenie nadpłaty może być czasem lepszy niż wniosek o interpretację.
Po drugie, trzeba być cierpliwym, bo sądy są przeładowane.
Po trzecie, wystąp z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty, jeżeli ta sytuacja dotyczy Ciebie. Poza tym wskazałem, że Twój doradca, jeżeli na stałe z nim współpracujesz, powinien Ci informować o takich orzeczeniach dotyczących Ciebie.


