Możesz również posłuchać tego odcinka korzystając ze Spotify:

Cześć! Dzisiejszy odcinek to praktyczny poradnik dla rozpoczynających karierę zawodową.
Dzisiaj będzie bardzo ogólnie i bardzo podstawowo właśnie dla tych, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy, zaczynają pracować, zaczynają zakładać własne jednoosobowe działalności. 
Dzisiejszy odcinek podzieliłem na trzy etapy, tak jak w życiu są trzy etapy. 


Pierwszy to nie ukończyłeś dwudziestego szóstego roku życia, jesteś tak zwaną młodą osobą w rozumieniu przepisów podatkowych i do tego pracujesz na umowie o zlecenie albo umowie o pracę


Drugi etap to kiedy kończysz 26 rok życia, ale dalej pracujesz na umowie o zlecenie albo umowie o pracę. 


Trzeci etap życia to kiedy zakładasz jednoosobową działalność gospodarczą. Nie musisz być nie wiadomo jakim przedsiębiorcą zatrudniającym dziesiątki osób, ale nawet możesz być freelancerem, który ma jednego, dwóch, trzy czy kilku kontrahentów, którym wystawiasz co miesiąc faktury.


Etap pierwszy, czyli nie skończyłeś dwudziestego szóstego roku życia, jesteś „młody”, zarabiasz na podstawie umowy zlecenia, umowy o pracę.  Wtedy w sumie rzeczywiście za bardzo podatki cię nie powinny obchodzić, dlatego że pewnie większość z was żadnego podatku dochodowego, nie płaci. Wynika to z tego, że przychody z tytułu umowy o pracę dla osób do 26 roku życia korzystają z ulgi dla młodych do kwoty 85 528 zł.
To jest pierwsza rzecz. A druga, nawet jeżeli część z Was przekroczy rocznie tą kwotę, no to czeka na Was jeszcze deser w postaci 30 tys. kwoty wolnej. Czyli tak naprawdę do kwoty 115 528 zł nie płacicie podatku dochodowego.


Dodatkowo, jeżeli jesteście na umowie zlecenie i jesteście studentami, do tego 26 roku życia nie płacicie też ZUS-u. To akurat dość powszechna wiedza, że to, co na umowie zlecenie netto brutto dla studenta, to jest to samo. Na umowie o pracę, nawet jak nie macie ukończonych tych 26 roku życia, to ten ZUS płacicie i ZUS zabiera wam nawet więcej niż podatek. Do 26. roku życia oczywiście, bo nie płacicie podatku. Jednak po tym okresie też ZUS zasadniczo zabiera więcej na umowę o pracę niż PIT. To też warto wiedzieć.


Natomiast jeżeli przekroczycie te 115 528 zł rocznie i nie skończyliście 26 roku życia, no to wtedy wpadacie w tzw. pierwszy próg podatkowy, 12% podatku i kolejne 120 tys. zł jest opodatkowane tą stawką 12% i dopiero przekroczenie tej sumarycznej kwoty, czyli 235 528 zł sprawia, że wchodzicie na 32% podatek. Ja nie spotkałem jeszcze żadnego 26-latka lub młodszego, który zarabiał powyżej kwoty 235 tysięcy złotych rocznie. Zdarzają się osoby, które z powyżej 115 tysięcy złotych zarabiają rocznie. Wtedy potencjalnie jakieś ulgi, odliczenia mogą was zainteresować. Jednak właśnie dopiero tak naprawdę od tej kwoty, od 115 tysięcy z groszami, kiedy wpadacie na jakiekolwiek opodatkowanie. 


Mamy drugi etap życia, czyli ukończony 26 rok życia.
Dochody na podstawie umowy o pracę, dalej tak pracujecie. Tutaj już sytuacja jest trochę trudniejsza, bo odpada wam ta ulga dla młodych i zostaje wam 30 tysięcy kwoty wolnej.
Wtedy ten wykres opodatkowania wygląda gorzej, bo tylko do 30 tysięcy złotych nie płacicie podatku, a nie do 115 tys. z groszami. Między 30, a 120 tysięcy płacicie 12% podatku, a powyżej 120 tysięcy mamy 32% podatek.
Jeżeli jesteś w takim okresie swojego życia, to zalecam koniecznie zainteresowanie się ulgami odliczeniami. Generalnie ulgi odliczenia polegają na tym, że mamy dochód, czyli przychody minus koszty. Na umowie zlecenia koszt to zasadniczo 20% przychodu. Po prostu tak się sztucznie przyjmuję według przepisu. Na umowie o pracę to zasadniczo jest 250 zł miesięcznie lub 300 zł miesięcznie, więc to też jest niewiele.


Te odliczenia sprawiają, że od tego dochodu jeszcze są jakieś kwoty, które pomniejszają ci dochód albo po prostu twój przychód jest zwolniony z opodatkowania. Tak najczęściej te wszystkie ulgi działają, czyli podobnie jak ulga dla młodych, że po prostu nie zastanawiasz się nad jakimiś kosztami, odliczeniami, po prostu masz zwolniony przychód albo po prostu masz dochód, pomniejszasz go i dzięki temu ten pomniejszony dochód to jest dopiero twoja podstawa opodatkowania, od której liczysz podatek. Zanim przejdę do ulg i odliczeń, to zwróćcie uwagę na coś takiego jak PIT-2. To jest oświadczenie dla pracodawcy o tym, że między innymi chcesz miesięcznie skorzystać z kwoty wolnej, czyli z tych 30 tysięcy złotych.


Chodzi o to, żeby ten PIT odpowiednio wypełnić. On oczywiście dotyczy też różnych ulg i tak dalej w trakcie roku, ale najczęściej większość z Was będzie po prostu zaznaczało pozycję szóstą, to jest obszar C.
Jeśli sobie wyszukacie w PIT 2 w Google, to na pewno łatwo to znajdziecie. Pracodawca również powinien to podesłać.
Ważne, żeby zaznaczyć, że chcemy korzystać z tej kwoty wolnej na bieżąco i dzięki temu na bieżąco co miesiąc dostaniemy do ręki więcej pieniędzy niż gdybyśmy nie korzystali na bieżąco z kwoty wolnej i dopiero rocznie odzyskiwali podatek. Jest to o tyle ważne, że myślę, że większość z nas woli od razu dostawać więcej kasy, a nie na koniec roku mieć załóżmy półtorej czy dwa tysiące złotych zwrotu, gdzie te dwa tysiące jest mniej warte niż dwa tysiące półtorej roku temu. 
Zapamiętajcie sobie PIT-2, obszar C i żeby zaznaczyć punkt szósty. Można to zaznaczyć nie tylko zanim się rozpocznie praca, ale też w trakcie trwania stosunku pracy czy zlecenia. Ewentualnie zerknijcie na obszar E, tj. punkt dziesiąty. To jest rozliczenie wspólnie z małżonkiem.
To jest fajne dla osób, które przekraczają pierwszy próg podatkowy, czyli zarabiają powyżej 120 tysięcy złotych, a Twój małżonek zarabia mniej. Jak się wspólnie rozliczycie, to już wiecie, że skorzystacie z niższej stawki podatku, z tych 12%.


Generalnie rozliczenie z małżonkiem polega na tym, że się sumuje wasze podstawy opodatkowania. Do uproszczenia możemy powiedzieć, że to dochody dzieli się przez dwa i dopiero od tej kwoty się ustala stawkę podatku i podatek. Później się go mnoży razy dwa.
Jeżeli ja zarabiam 140 tysięcy złotych, teoretycznie przekroczyłem 120 tysięcy złotych i część moja jest już opodatkowana 32-procentowym podatkiem, ale rozliczam się z moją żoną, która zarabia 10 tysięcy złotych rocznie, to dodajemy 140 plus 10 tysięcy, to jest 150 tysięcy, dzielimy przez dwa, wychodzi 75 tysięcy. 75 tysięcy – całość przyporządkowujemy 12-procentowej, stawce podatku i dzięki temu ja, akurat tym przykładzie, zostałem dzięki mojej żonie wyciągnięty z tego 32% podatku i całość jest opodatkowana 12% podatkiem.


Wracając do naszego PIT 2, w tym obszarze E w punkcie 10 jak zaznaczymy, że chcemy się rozliczać z małżonkiem, to pracodawca przyjmuje, że my w rozliczeniu rocznym skorzystamy z tej 12-procentowej stawki i dzięki temu, podobnie jak wcześniej, już co miesiąc dostajemy więcej na rękę, a nie dopiero w rozliczeniu rocznym, rozliczając się z małżonką. Dopiero wtedy korzystamy ze zwrotu podatku, bo wpadliśmy na ten 12-procentowy podatek.
Czyli pracodawca nie pobiera tego 32-procentowego podatku w ciągu roku, mimo że przekroczyliśmy 120 tysięcy złotych
Fajnie to wygląda na obrazkach. Jak wpiszecie w Google PIT 2, zobaczcie sobie C/E obszary, rozliczenia wspólne z małżonkiem. To jest akurat wiedza dość łatwo dostępna i jak coś, to oczywiście służy pomocą. 


Dobra, no to krótko sobie powiedzmy o ulgach i odliczeniach.
O tym zdecydowanie więcej mówiłem w innym odcinku podcastu, między innymi rozliczenie roczne PIT. Dokładnie wskazałem, gdzie szukać informacji o tych ulgach, które ulgi są wredne, często kontrolowane i warto, żeby zastanowić się zanim się ich użyje.
Mówiłem o ulgach, które bez problemu można użyć i są to po prostu na tyle proste te przepisy, że każdy sobie poradzi. to zapraszam Cię do innego odcinka podcastu. To był odcinek bodajże 6-7. Generalnie rozliczenie roczne PIT.


Tak jeszcze szybko pomoże powtórzę, że właśnie PIT zerowy, wspólne rozliczenie małżonków, ulga termomodernizacyjna, jak w skrócie ocieplasz dom, to możesz z niej korzystać.
Ulga na związki zawodowe, na odliczenie, na emeryturę IKZE, ulga rehabilitacyjna, kiedy masz orzeczenie o niepełnosprawności albo opiekujesz się taką osobą. Darowizny na organizację pożytku publicznego, odliczenie z tytułu oddania krwi lub osocza, czy ulga na internet.
To są ulgi najbardziej popularne dla osób, które są na umowie o pracę. 
Teraz taki jeszcze dodatek do tej umowy o pracę. Wspominałem, że zasadniczo na umowie o pracę, czy umowie o zlecenie, te koszty, czyli przychody minus koszty dochód (tak się liczy w pierwszym etapie podatek), wspominałem, że one są małe, 250-300 zł miesięcznie. Natomiast przy umowie o zlecenie 20% przychodu. 


Jednak istnieje coś takiego jak 50% kosztu uzyskania przychodu. Na pewno o tym będzie inny, szczegółowy odcinek, ale jak sama nazwa brzmi, one wynoszą 50% przychodu. Jeżeli wasze koszty aż tyle wynoszą, to wasz dochód, a potencjalnie później podstawa opodatkowania jest dużo mniejsza, bo przy normalnych kosztach uzyskania przychodu, kosztach podatkowych na umowie o pracę mamy, załóżmy 120 tysięcy dochodu.
120 tysięcy przychodu minus 250 złotych razy 12, (to są nasze koszty takie przyjęte przez ustawodawcę) czyli minus 3 tysiące złotych. Wtedy nasz dochód wynosi 117 tysięcy złotych rocznie.
Natomiast jeżeli mamy 50% koszty uzyskania przychodu i sztucznie sobie przyjmijmy, że one dotyczą wszystkich naszych przychodów, no to 120 tysięcy złotych minus 60 tysięcy złotych to jest 60 tysięcy złotych. Czyli od 60 tysięcy dopiero później liczymy podatek, a nie od 117 tysięcy.
Naprawdę można bardzo dużo zaoszczędzić. To jest też fajne rozwiązanie nie tylko dla pracowników, że oni dostają więcej na rękę, ale też dla pracodawcy.
Zauważcie, że pracodawca nie musi zwiększać pensji, żeby wam dawać więcej na rękę. Także te 50% kosztów uzyskania przychodu są bardzo dobre. Jednak te koszty są; po pierwsze są często kontrolowane, po drugie, dotyczą tylko określonej formy działalności tego, co robimy i po trzecie, też nie mogą dotyczyć całości przychodów. W uproszczeniu często ten wskaźnik wynosi nawet 80% przychodu, tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia.


Ważne, żeby przynajmniej ta minimalna część, która jest objęta zwykłymi kosztami uzyskania przychodu, to było minimalne wynagrodzenie o pracę. Przy takich założeniach one są bardzo fajne.
Te 50% koszty uzyskania przychodu to jest właśnie działalność twórcza w zakresie architektury, architektury wnętrz, krajobrazu, inżynierii budowlanej, programów komputerowych (dlatego w IT bardzo często one są wykorzystywane), muzyki, fotografii, sztuk plastycznych, wzornictwa przemysłowego, gier komputerowych, sztuki ludowej, produkcji audialnej i audiowizualnej, działalności publicystycznej, działalności konserwatorskiej, prawa zależnego (o którym mowa w ustawie o prawie autorskim), prawach pokrewnych, w zakresie opracowania cudzego utworu w postaci tłumaczenia, działalności badawczo-rozwojowej, naukowo-dydaktycznej. W dużym skrócie najczęściej korzysta z tego branża IT czy branża twórcza.


Ostatnio była interpretacja na ten temat, że pisanie wpisów na blogi, na stronę kancelarii jest objęte tymi 50% kosztami uzyskania przychodu. Zweryfikujcie to, czy macie prawo do tego, powiedzcie o tym swojemu pracodawcy, a jeżeli wasz pracodawca się na to nie zgodzi, żeby miesięcznie to rozliczać, to wy potencjalnie, przy oczywiście odpowiedniej ewidencji, sami możecie też rozliczać te koszty w rozliczeniu rocznym. Polecam mocno się tym zainteresować, to jest chyba najlepsza forma optymalizacji na umowie o pracę. Lepsza niż te wszystkie ulgi, odliczenia, które też są fajne, ale te 50% kosztu uzyskania przychodu zdecydowanie wygrywają. 


Dobra, no to trzeci etap życia, czyli kiedy już mamy jednoosobową działalność gospodarczą i możemy ją opodatkować bardzo prosto, bo tylko na trzy różne sposoby.
Pierwszy to skala podatkowa, czyli podobnie jak na umowie o pracę, mamy do 120 tysięcy złotych, 12% powyżej tej kwoty dochodu, mamy 32% podatku, korzystamy z 30 tysięcznej kwoty wolnej, 9% dochodu to wynosi nasza składka zdrowotna i to też jest bardzo ważne do zapamiętania. Na skali podatkowej mamy najwięcej dostępnych ulg i odliczeń.
W porównaniu do umowy o pracę, to po pierwsze, jak zakładasz jednoosobową działalność gospodarczą, to korzystasz z ulgi na start w ZUS-ie. Przez 7 miesięcy nie płacisz ZUS-u. Później przez 24 miesiące płacisz taki dużo mniejszy ZUS. Obecnie to jest nieco ponad 400 zł.
Po tym okresie płacisz ZUS, najczęściej większość osób płaci w formie licząc od minimalnego wynagrodzenia, a nie od tylu ile zarabia, więc też tego ZUSu się płaci mniej. Poza tym to koszty nie są zryczałtowane. Konkretnie to 250 zł, czy 300 zł, czy 50% uzyskania przychodu, 50% twojego przychodu, tylko to, co jest związane w uproszczeniu z twoim przychodem. Czyli często np. samochód, telefon służbowy, przejazdy, część kosztów mieszkania, z którego pracujesz zdalnie, możesz zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu i pomniejszać sobie podatek.
Dlatego ta działalność nawet na skali podatkowej jest często bardziej atrakcyjna niż umowa o pracę. 


Drugą formą opodatkowania jest „liniówka”, czyli 19% dochodu, czyli dalej przychody minus koszty. Nie masz tam kwoty wolnej w postaci 30 tysięcy złotych, że powyżej tej kwoty dopiero płacisz podatek. Natomiast składka zdrowotna jest niższa, bo 4,9% dochodu, a nie 9% jak na skali podatkowej. Masz niestety mniej ulg i odliczeń w porównaniu do skali podatkowej. W obecnych czasach pewnie ta „liniówka” rzadziej się opłaca, dlatego, że ryczałt stał się bardzo atrakcyjny. 
Ryczałt to jest właśnie trzecia forma opodatkowania. Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Jak sama nazwa wskazuje to liczą się przychody, a nie dochód, czyli koszty tutaj nie mają znaczenia. Stawki ryczałtu to jest od 2% do 17% (2%, 3%, 5.5%, 8.5%, 14%, 15%, 17%) , w zależności od tego jaką usługę wykonujesz. Tu to jest fajne, że składka zdrowotna jest zryczałtowana, czyli stała miesięcznie, albo 420 zł, koło 700 zł, albo niecałe 1260 zł miesięcznie (stan w 2024 roku). To może być dużo mniej niż 9% dochodu, czy 4,9% dochodu na innych formach opodatkowania. Z VAT masz najmniej ulg i odliczeń. Ryczałt jest bardzo fajną formą opodatkowania dla tych, którym się opłaca. 


Po pierwsze niska stawka ryczałtu, przy czym zaznaczam, że większość osób korzystających z ryczałtu korzysta ze stawki 8,5%. Nagrałem odcinek, jak kreatywnie i legalnie rozliczać ryczałt i jak korzystać z tej 8,5% stawki podatku.
Ryczałt się opłaca również tym, którym składka zdrowotna wychodzi bardzo dużo, bo ta składka zdrowotna na ryczałcie jest w sumie dość niska. Znam osoby, które na „liniowce” czy skali podatkowej płacą po kilka tysięcy składki zdrowotnej, a tutaj mamy max 1260 zł.
Niestety nie ukrywajmy, że nieważne czy płacisz 400 zł składki zdrowotnej czy 2000 zł składki zdrowotnej, tak samo cię przyjmą w szpitalu – przyjmą lub nie, publiczna służba zdrowia działa tak samo.


Na ryczałcie też ma się najmniej ulg i odliczeń w porównaniu do innych form opodatkowania, ale niska stawka podatku i relatywnie niska składka zdrowotna sprawia, że jest to bardzo popularna forma opodatkowania.


Która forma opodatkowania jest najlepsza dla ciebie? 
Musisz po prostu policzyć to sobie w Excelu, bo na przykład jeszcze na „liniowce” nie możesz się rozliczać z małżonkiem, na ryczałcie też nie, tylko na skali podatkowej.
Na skali podatkowej wspomniałem, że masz najwięcej ulg, więc może te ulgi sprawiają, że będziesz płacił najmniej podatku. To po prostu zależy i to nie jest jednoznaczne do powiedzenia, że np. powyżej 120 tysięcy złotych to na pewno ryczałt, czy tam „liniówka”, czy jeszcze inny sposób.
Musisz to policzyć, wyliczyć w Excelu, zobaczyć na rzeczywistych liczbach z doradcą podatkowym i wtedy będziesz w stanie świadomie podjąć decyzję.